Enka ruszyła!
8 marca częstochowskie tramwaje świętowały swoje 50 lecie. To właśnie w 1959 roku 8 marca po raz pierwszy tramwaje ruszyły do pracy. Z okazji okrągłej rocznicy MPK zorganizowało dzień otwarty częstochowskiej zajezdni. Mieszkańcy mogli podziwiać wystawę historyczną, wczuć się w rolę motorniczego na odgrodzonym biało-czerwonymi taśmami torze a także pomalować w kwiatki wagon-śmieciarkę.
Otwarty dzień zajezdni rozpoczął się zaraz po mszy świętej w intencji pracowników MPK w kościele sąsiadującym z budynkiem dyrekcji. O godz. 11 w klubie Ikar otworzono wystawę: częstochowianie mieli okazję zobaczyć przeróżne urządzenia mechaniczne (np. toromierz, przetwornicę, rozrusznik, giętarkę hydrauliczną) oraz pamiątki historyczne (elementy ubioru motorniczych i kontrolerów oraz stare fotografie, kasowniki, bilety i proporczyki). Duże zainteresowanie, szczególnie wśród najmłodszych, wzbudziła makieta z tramwajami autorstwa Piotra Cały: - Od małego moim marzeniem było ją zrobić. Cieszę się, że tak się podoba. Tramwaje na makiecie kierowane są jeszcze analogowo. Ale na następnej będzie już sterowanie cyfrowe.
Kolejnym punktem dnia otwartego było zwiedzanie zajezdni. Można było zobaczyć niemałych rozmiarów pojazdy, m.in. pogotowie tramwajowe, koparkę Białoruś oraz pojazdy gospodarczy i techniczny. Zaciekawienie budził samochód wieżowy Montraks, który unosił śmiałków kilka metrów nad ziemię. - Na początku bałam się. Poprosiłam więc mamę, żeby ze mną poszła. Nie było tak strasznie. Teraz idę z koleżanką malować tramwaj. To główny cel naszego przyjścia tutaj - mówiła siedmioletnia Basia Gawrońska.
- To wspaniałe, że można jeszcze zobaczyć tak wiekowy tramwaj. Przyjemnie jest ponownie do niego wsiąść i przejechać się. Właśnie takimi wagonami kiedyś jeździłem - wspominał Bogdan Barczyk, który wraz z żoną Jolantą zachwycał się starym tramwajem typu 4N z drewnianym siedzeniami i ręcznie odsuwanymi drzwiami. “Enki” przestały wozić częstochowian 21 lat temu. Jedyny zachowany egzemplarz pieczołowicie odrestaurowano w 2006 roku po długich namowach najpierw “Gazety”, a potem także Częstochowskiego Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej. Inwestycja okazała się trafiona: wczoraj wagon pękał w szwach, bo nikt nie chciał odmówić sobie przyjemności przejażdżki “Wesołym tramwajem z lat 50?.
Na obchody mimo mrozu licznie przybyli mieszkańcy, dzieci, młodzież a także pasjonaci tramwajów a także miłośnicy komunikacji ze Śląska.
“Enka” kursowała między Północą a Kucelinem, aż się zepsuła: zaczęła szarpać i konieczny był zjazd do zajezdni. Ale tramwajarze stanęli na wysokości zadania i błyskawicznie naprawili 50-letni zabytek. Opuścił tylko jeden kurs. Dodatkowo dla pań, które zdecydowały się na przejażdżkę ?enką? czekały upominki z okazji ich święta. (Gazeta Wyborcza)

8 maja 2010 o 19:01
Bardzo interesujący wpis. Niewątpliwie wpadnę jeszcze po więcej lektury.