Zła passa MKS-u nieprzerwana
W minioną środę (22 kwietnia) podopieczni Andrzeja Lenartowicza doznali wysokiej porażki przed garstką publiczności zgromadzonej na trybunie MKS-u. W kuluarach mówi się, że zarząd ma zamiar zmienić trenera. Czwarta porażka w rundzie wiosennej kompromituje włodarzy, który na brak kasy nie mogą narzekać.
Spotkanie rozpoczęło się udanie dla miejscowych. Po strzale Jarosława Bonczka wyszliśmy na prowadzenie i przez chwile wydawać się mogło, że ci, których nie ma na meczu mogą żałować. Niestety było to tylko krótkie złudzenie. Goście doprowadzili do remisu, a na listę strzelców wpisał się Sebastian Kiszel. Chwilę później sędzia wskazał na wapno i na 1:2 podwyższył Krystian Czyżo. Myszkowianie wystąpili w dość niecodziennym ustawieniu. W pierwszej jedenastce w ataku wybiegł na boisko nasz golkiper Bartek Wilk.
Trener wpuścił bramkarza mimo tego, że miał do dyspozycji siedmiu piłkarzy występujących, na co dzień w polu. W drugiej połowie gole strzelali już tylko przyjezdni. Zaczynaliśmy od środka jeszcze cztery razy.
Reprezentacja Myszkowa odniosła czwartą porażkę w pięciu meczach rozegranych wiosną. Ich rozmiar kompromituje włodarzy klubu. Jedynym trafionym transferem, jakie sfinalizowali rządzący MKS tej zimy wydaje się być pozyskanie Jarosława Bonczka, który jest w każdym spotkaniu najlepszym graczem w ekipie niebiesko białych. W kuluarach mówi się, że zarząd ma zamiar podziękować trenerowi Andrzejowi Lenartowiczowi, a na jego miejsce zatrudnić specjalistę od utrzymań Krzysztofa Całusa. Po tym meczu MKS Myszków spadł na 15 pozycję i plasuje się w strefie spadkowej.
- Początek był dobry, strzelamy bramkę i niepotrzebnie cofamy się do tyłu. Na temat karnego nie chce dyskutować, bo to decyzja sędziego. W szatni ustalamy, że wychodzimy i atakujemy, a na boisku jest coś innego. Zagraliśmy z Wilkiem z przodu, żeby wystraszyć rywali i porozbijać ich z przodu. Miał wystąpić tylko w pierwszej połowie. Zawodnicy, którzy siedzieli na ławce nie prezentują poziomu czwartoligowego ? powiedział po meczu trener myszkowian Andrzej Lenartowicz.
MKS Myszków: Stańczyk ? Fajer, Krawczyk, Zawrzykraj (60 min Lamch), Błaszczyk, Sołtysik, Rajca, S Gruszka (60 min A Gruszka), Kozłowski, Bonczek, Wilk (46 min Leks).
Kolejne spotkanie:
MOSiR Sparta Zabrze (b) - MKS Myszków ? sobota (25.04) godzina 16.00 (RUC)
(źródło Gazeta Myszkowska)
