Rozrywka- archiwa kategorii

Bieg połączył pokolenia08.06.09

Blachownia od 2006 roku stała się prawdziwą stolicą polskich biegów przełajowych. Z roku na rok zwiększa się zainteresowanie wśród uczestników, którzy w tym roku pobili absolutny rekord. Aż 410 biegaczy wystartowało w niedzielnym biegu Przełajowa Ósemka w Blachowni. Organizator – pan Jacek Chudy nie ukrywał zaskoczenia ale i zachwytu.

Biegacze przyjeżdżają do Blachowni od 2006 roku. Jeszcze wtedy mało kto słyszał o biegach przełajowych organizowanych w tej miejscowości – przybyło wtedy zaledwie 38 zawodników. Teraz było ich ponad dziesięć razy więcej. - Zgłoszeń było ponad 500 i na przyjęcie tylu osób byliśmy przygotowani - mówi Chudy. - Jeśli chcemy organizować imprezę o wysokim standardzie, to myślę, że to jest granica naszych możliwości. Zawodników dotarło mniej, bo część odstraszyła pogoda. Ci, którzy przyjechali, byli jednak zadowoleni. Świadczą o tym choćby wysokie oceny w rankingu zamieszczonym w portalu maratonypolskie.pl.
Tegoroczny bieg odbywał się na zmienionej i wydłużonej do ośmiu kilometrów trasie biegnącej wzdłuż zbiornika wodnego. Trasę zmieniono z powodu ubiegłorocznej trąby powietrznej, która nawiedziła miejscowość latem niszcząc wszystko co napotkała na swojej drodze. Zniszczyła również starą trasę biegu przełajowego.
Imprezę sfinansowały w całości władze Blachowni a nagrody i upominki ufundowali sponsorzy.

Nagrody rozdano w 13 kategoriach: open, dziewczęta 14 lat i powyżej, kobiety 20 lat, kobiety 30 lat, kobiety 40 lat, kobiety 50 lat, kobiety 60 lat, chłopcy 14 lat i powyżej, mężczyźni 20 lat, mężczyźni 30 lat, mężczyźni 40 lat, mężczyźni 50 lat, mężczyźni 60 lat.

Widząc kategorie, w których rozdawano nagrody można zauważyć również przekrój wiekowy uczestników biegu przełajowego. Bieg połączył pokolenia. Nagrody w kolejnych kategoriach zdobyli:

Kategoria open: Łukasz Grajcar (Budowlani), Piotr Magiera (LKS Myszków), Rafał Czarnecki (Bliżyn);

Kategoria dziewczęta 14 lat i powyżej: Justyna Grzelewska (Szakale Łódź), Agata Lubczyńska (Kłobuck);

Kategoria kobiety 20 lat: Mariola Konowalska (Budowlani), Agnieszka Warzyca (Częstochowa), Ewa Kalarus (Budowlani);

Kategoria kobiety 30 lat: Ewa Brych-Pająk (Budowlani), Mariola Młynarska (Meta Lubliniec);

Kategoria kobiety 40 lat: Dorota Wleciał (Truchtacz Mysłowice), Beata Orzeł (Częstochowa);

Kategoria kobiety 50 lat: Halina Płotek (KB Głubczyce);

Kategoria kobiety 60 lat: Danuta Lecińska (Blachownia);

Kategoria chłopcy 14 lat i powyżej: Miłosz Cieślik, Rafał Michalik, Kamil Pasieka (wszyscy Budowlani);

Kategoria mężczyźni 20 lat: Łukasz Grajcar (Budowlani), Piotr Magiera (LKS Myszków), Artur Mazur (Częstochowa);

Kategoria mężczyźni 30 lat: Rafał Czarnecki (Bliżyn), Sebastian Kler (Meta Lubliniec);

Kategoria mężczyźni 40 lat: Norbert Smuda (Wrocław);

Kategoria mężczyźni 50 lat: Krzysztof Borowski (Blachownia), Paweł Springwald (Meta Lubliniec);

Kategoria mężczyźni 60 lat: Józef Litwin (Głubczyce)

Wszystkim zwycięzcom gratulujemy wygranej. (źródło Gazeta Wyborcza)

Kategorie: RozrywkaKomentarze (0) →

Nieodparty urok jaskiń08.06.09

Położona nieopodal Trzebniowa, licząca 1027 m jaskinia Wierna jest najdłuższą na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej. Dla amatorów eksploracji podziemi otwierana jest tylko trzy razy w roku. Dwa razy wiosną i raz jesienią. Zimą odbywa się w niej jeszcze liczenie nietoperzy.

Grotołazi mogli podziwiać jej uroki w miniony weekend podczas III Biwaku pod Wiercicą. A jest co podziwiać. Przyjeżdżają tu z całej Polski. Niektórzy wiele razy. Jak mówią, za każdym razem znajdują w niej coś nowego.

- Układ jaskini jest dosyć skomplikowany. Są w niej wzajemnie przecinające się szczeliny. By się w tym wszystkim nie pogubić, potrzeba dobrej orientacji. W niektórych miejscach jest dosyć ciasno - mówi Krzysztof Jastrząb współpracujący ze Speleo Myszków, którego członkowie opiekują się jaskinią Wierna i znajdującą się nieopodal niej jaskinią Wiercica.

Już samo wejście do Wiernej przysparza mniej doświadczonym grotołazom sporych problemów. Najpierw trzeba się przecisnąć bokiem w schodzącym w kierunku pionowej studni zejścia wąskim, kilkumetrowym otworem. Samo zejście po chybotliwej drabince też nie należy do najłatwiejszych. Szczególnie dla osób o większych gabarytach. Po pokonaniu pierwszej przeszkody dostajemy się do obszernej jaskini. W dół prowadzi początkowo korytarz, dla początkujących grotołazów niełatwy do pokonania. Trzeba nim bowiem spacerować na różnych poziomach, pokonując skaliste występy.

Później następują rozgałęzienia w różnych kierunkach. Momentami trzeba przeciskać się przez wąskie, wysokie szczeliny, a gdzie indziej czołgać w tunelach o gliniastym podłożu. Bez specjalnego kombinezonu, kasku, rękawiczek i obowiązkowo oświetlenia, lepiej się nie wybierać.

- Jaskinia ma bardzo bogatą szatę naciekową. Występują tu różnorodne formy. Ponieważ jest na co dzień zamknięta, nacieki nie są zniszczone. Są tu stalaktyty, bardzo ładne kolumny naciekowe, stalagmity - opowiada Jastrząb.

Kolejne otwarcie nastąpi 7 czerwca, Odbędzie się wtedy w Wiercicy Msza św. w intencji tych co zginęli w górach i jaskiniach. (źródło Krzysztof Suliga - Polska Dziennik Zachodni)

Kategorie: RozrywkaKomentarze (0) →

  • You Avatar
    Jak wiecie, jestem wielkim fanem Ayumi Hamasaki, która jest jedną z najpopularniejszych japońskich piosenkarek (nazywaną "cesarzową popu")- dlatego ten theme nosi jej imię. Aby zmienić ten tekst, wystarczy wejść do PA i zmienić tekst "O użytkowniku". ^_*